Trochę żywe drzewo, trochę rzeźba, a trochę miejsce, w którym możesz schować się przed światem. No i przede wszystkim hołd dla starych drzew, które może i nie sa już idealne, ale wciąż potrzebne i piękne.
Jej historia zaczęła się w 2018 roku, kiedy artysta Jan Sajdak umieścił kolorowe witraże w dziuplach starej, próchniejącej wierzby. Drzewo jednak dalej się zmieniało. Z czasem większość pnia się rozpadła, a przy życiu pozostał tylko jego niewielki fragment. W 2025 roku artysta zbudował wokół niego nową formę z setek splecionych gałęzi. Powstało coś pomiędzy dziełem natury, a rzeźbą wykonaną rękami człowieka.
Dla mnie to piękna opowieść o przemijaniu i zmianie — i o tym, że to, co straciło dawną formę, niekoniecznie przestaje mieć wartość.
Ten wpis jest częścią cyklu Spotkanie z drzewem — serii, w której zachęcam Cię do odkrywania wyjątkowych drzew rosnących w różnych, często nieoczywistych zakątkach Polski i spędzenia przy nich uważnej chwili. Każdemu spotkaniu towarzyszy zaproszenie shinrin-yoku inspirowane konkretnym drzewem i miejscem, w którym rośnie.
Gdzie się spotkacie
Wierzbę znajdziesz w Parku Fosa i Stoki Cytadeli na warszawskim Żoliborzu.
Jak tam dotrzeć?
Jeśli poruszasz się samochodem, najszybciej dojdziesz do niej od strony ul. Ludwika Miersławskiego. Instalacja stoi na przeciwko budyny 2B.
Jeśli autobusem — najbliżej znajdują się przystanki Cytadela i Centrum Olimpijskie przy Wybrzeżu Gdyńskim. Możesz też dojechać tramwajem do przystanku Gen. Zajączka albo metrem M1 do Dworca Gdańskiego i pozostały odcinek przejść spacerem.

Kogo wypatrywać?
Starej wierzby z dużą dziuplą i kolorowymi witrażami osadzonymi w korze.
Dlaczego jest taka wyjątkowa?
Jej żywy fragment został otoczony konstrukcją z setek splecionych gałęzi, a wnętrze wypełniają kolorowe elementy przepuszczające światło. Możesz wejść do środka, usiąść na chwilę i zobaczyć, jak światło, drewno i żywe drzewo tworzą jedną, zmieniającą się formę.
To jedno z tych drzew, przy których trudno powiedzieć, gdzie kończy się natura, a zaczyna sztuka.
Zaproszenie Shinrin-yoku
Ubytek czy otwarcie?
Przyjrzyj się wierzbie i poszukaj miejsc, w których czegoś „brakuje”: szczeliny, pęknięcia, pustej przestrzeni. Zobacz, co pojawia się właśnie dzięki nim — światło, kolor, widok na drugą stronę.
Pomyśl przez chwilę o czymś w swoim życiu, co nie potoczyło się tak, jak miało. Nie próbuj szukać w tym „dobrej strony”. Zadaj sobie tylko pytanie: czy ta zmiana zrobiła miejsce na coś, czego wcześniej nie było?
Zostań jeszcze chwilę
W parku, który cię otacza jest jeszcze kilka innych dzieł do odkrycia. Po spotkaniu z wierzbą wybierz się na spacer i poszukaj „Wioślarza”, „Ptaków Wodnych” i „Wenus z Fosy”.
Jeśli odwiedzisz to miejsce, daj mi znać, jak wyglądało Wasze spotkanie — możesz oznaczyć @zielonowglowie na Instagramie.

Leave a Reply